Konopie siewne u dilera – tak dali się wrobić tajniacy

W tym epickim akcie trollingu, mężczyzna, który wiedział, że został ustawiony z policjantami, sfilmował sprzedaż całkowicie legalnych kwiatów konopi siewnych policjantom pod przykrywką, którzy chcieli zakupić marihuanę.

W niektórych amerykańskich miastach wojna z marihuaną nadal trwa. Weźmy przykładowo miasto Troy w stanie Ohio, gdzie nieumundurowani policjanci niedawno próbowali zakupić marihuanę, ale rzekomy diler sprzedał im legalne kwiaty konopi siewnej, ponieważ był w pełni świadomi, że są to policjanci pod przykrywką.

Na filmie widać podejrzanego człowieka czekającą w aucie na parkingu. Koleś w czerwonej bluzie wyglądający na policjanta najwyraźniej próbował kupić marihuanę.

Chcieli nabyć marihuanę, a kupili susz CBD

Człowiek, który nie został zidentyfikowany i który udostępnił nagranie, idealnie zdawał sobie sprawę, że mężczyzna w ciemnej czerwonej bluzie jest policjantem. Co więc zrobił? Zamiast marihuany w torbie miał całkowicie legalny susz CBD, który postanowił sprzedać, a cała akcja została sfilmowana.

Od podstaw podstawiony policjant wygląda podejrzanie. Cały czas prosił, by rzekomy diler pokazał mu marihuanę i zachowywał się tak, jakby bardzo jej potrzebował i był „na głodzie”.

„Zwyczajnie potrzebuję jakiejś jeb***j trawy”, „powiedział policjant w przebraniu, jakby kupował heroinę.

Rzekomy policjant kupuje wówczas torbę, nie mając pojęcia, co się w niej znajduje.

„Jesteś tajnym policjantem, prawda?” – zapytał diler.

Zabawnie, rzekomy oficer zapomniał się i powiedział „tak”, zanim temu zaprzeczył. „Tak … Nie,” mówi oficer.

Funkcjonariusze policji w cywilnych ubraniach muszą oznajmić kim są, zanim zaczną skorzystać ze własnych uprawnień policyjnych; nie są natomiast zobowiązani do ujawnienia się na żądanie i mogą kłamać na temat spersonalizowanej funkcji.

Po zakończeniu filmowania diler mówi tajniakowi, że w tym momencie kupił torebkę kwiatów konopi za dziesięć dolarów. Następnie wraca do samochodu, aby odjechać. Zanim jednakże odejdzie, zostaje zatrzymany poprzez gliniarzy, którzy będą trzymać go na muszce.

Rzekomy diler został aresztowany

„Trzymaj ręce na widoku!” krzyczeli policjanci, gdy celowali w tego człowieka. Wręcz gdyby sprzedał prawdziwą marihuanę, celowanie do człowieka z pistoletu jest przesadą, bacząc na, że próbowali aresztować osobę za sprzedaż rośliny o wartości 10$, która jest legalna w jakiejś formie częściej stanów w Usa.

Kiedy gliniarze trzymają na muszce na pozór niewinnego człowieka, jeden z nich wyrywa aparat z ręki i film się kończy. Na szczęście film przetrwał i służy jako przypomnienie, jak głupia i brutalna jest wojna z marihuaną.

Poniżej znajduje się film pokazujący walkę z rośliną, która przenigdy nikogo nie zabiła. Najniebezpieczniejszym aspektem marihuany jest to, że można za nią trafić do więzienia i policjanci, którzy chcąc złapać dilera są gotowi mierzyć do niego z pistoletu.

Dodaj komentarz